Nie wiem jak to się skończy (2005) – cały film

Warszawskie osiedle Służew nad Dolinką. Wśród wysokich bloków mieszkalnych , tuż przy stacji metra, jest Centrum Handlowe Land. To właśnie tu mieści się znany w okolicy i chętnie odwiedzany bar „Wetlina”. Poprzednio działająca w tym miejscu chińska restauracja nie sprawdziła się i splajtowała. Niezwykła atmosfera panująca w „Wetlinie” sprawia, że właściciele baru nie narzekają na brak klientów. Wystrój lokalu stanowią różne drobne pamiątki przynoszone czasem przez klientów oraz drewniane ławy i stoły. Przy świecach, szklaneczce piwa, albo innego mocniejszego trunku, wśród grona wspaniałych ludzi, miło się gawędzi i słucha muzyki. Klientom umila czas grający na gitarze i śpiewający Piotr Kostka-Godecki. W niewielkim barze organizuje się różne uroczystości, tu m.in. odbyło się wspaniałe wesele przyjaciół i niezapomniane przyjęcie z okazji rocznicy urodzin pewnego pięćdziesięciolatka. „Wetlinę” prowadzi od kilku lat małżeństwo dwudziestoparolatków – Ania i Adam Lewandowscy. Ona była przez rok studentką Politechniki Warszawskiej, ale potem już obydwoje studiowali psychologię na UW. Czy nabyta wiedza z tej dziedziny pomaga w prowadzeniu baru? Na pewno tak. Adam i Ania poznali się na nartach, w Słowacji. Połączyły ich wspólne pasje. Obydwoje kochają góry, podróże krajoznawcze i urocze knajpki. Zapragnęli mieć własny, nastrojowy lokal. Nazwę baru zapożyczyli od miejscowości położonej w otulinie Bieszczadzkiego Parku Narodowego, skąd wielokrotnie wędrowali w najpiękniejsze partie Bieszczad. Tam uciekali, gdy było im ciężko, tam też w ich umysłach narodził się bieszczadzki styl „Wetliny”. Mimo niewątpliwego sukcesu w biznesie, nie spoczęli na laurach, nie zwolnili tempa. Są pogodni, energiczni, i nadal mają głowy pełne młodzieńczych marzeń, snują kolejne plany na przyszłość. W 2004 r. podczas wakacyjnej wyprawy odwiedzili m.in. Litwę, Łotwę i Estonię. W Tallinie upatrzyli sobie idealne miejsce na nowy lokal. Wraz z grupą przyjaciół powrócili tam, by załatwić formalności związane z przeniesieniem baru „Wetlina” … do stolicy Estonii. Tym razem skończyło się na marzeniach.

Dowiedz się więcej na http://www.fokus.tv
Subskrybuj nasz kanał https://www.youtube.com/user/FOKUSTVpl
Polub na Facebooku https://www.facebook.com/FokusTVpl/?fref=ts